
Piszę powieści, opowiadania, dramaty, słuchowiska, bajki, wiersze, teksty piosenek, scenariusze filmów i gier komputerowych, oraz ilustruje swoje utwory. Z zawodu jestem inż. pilotem w stopniu majora, obecnie na wcześniejszej emeryturze. Ukończyłem również APS w Warszawie, specjalność pedagogika terapeutyczna. W roku 2012 pod pseudonimem Arkady Pylch w formie ebooka wydałem zbiór opowiadań pt. „Telepata” oraz nawiedzony kryminał pt. „Lep na muchy”. W 2017 r. ukazała się drukiem moja powieść z dziedziny literatury faktu pt. „Legenda Dywizjonu 303”. W kolejnych latach w formie ebooka została wydana powieść science fiction pt. „Cyberarkadia twój sen” oraz fantasy pt. „Poczwar”.
Jestem laureatem wielu konkursów w dziedzinie poezji i opowiadań. Moja twórczość jest dostępna na YouTube i w paru czasopismach internetowych. Ostatnio mianowano mnie naczelnym redaktorem kwartalnika Smoczy Krak. W roku 2020 zostałem laureatem konkursu Script Pro w dziale audio, gdzie doceniono moje słuchowisko pt. „Za wolność Waszą i Naszą, obecnie dostępne do wysłuchania w aplikacji Storytel.
A ponadto poniższy wiersz powie o mnie więcej:
***
nie jestem nikim ważnym
i dobrze jest jak jest
skarbnicą wiedzy jeszcze nie jestem
ale wiem jak poznawać Prawdę
wystarczy trwać w uważności
jak najdłużej
ktoś czasem powie
że to co piszę ma sens
i dobre i tyle
nie jestem zachłanny
już nie
a ponadto
mam godziny obecności w sercu
i jest mi lżej
miewam minuty ukojeń w duchu
i bywają sekundy strzeliste doznań niebosiężnych
po których opadam niczym liść
czekam na wiatr na twoje dłonie otwarte
i nie mam żalu że przylepiony do podeszwy
zostawiam swój ślad w błocie zajętych dni
to mój wkład w wasze przebudzenie
i to by było na tyle
to moje szczere CV
a i jeszcze jedno na koniec
jestem łowcą wzruszeń
i dobrze mi z tym
bo to pokarm dla duszy
i sens twórczości przynajmniej mojej
Opisy moi sztuk:
Sztuka pt. Post-apo ma duży potencjał, aby stać się musicalem ze względu na zawarte w nie teksty piosenek. Opowiada o tym, co się stało po apokalipsie, czyli wojnie biologicznej, która spowodowała zniszczenie cywilizacji i u ludzi przeróżne mutacje. W tym przypadku były żołnierz, który znalazł się zbyt blisko wybuchu bomby zmienił się w człekokształtnego jaszczura. Mutacja cofa się, gdy porywa bolid, w którym śpią dwie dziewczyny i zakochuje się w jednej z nich. Pierwsza jest przemądrzałą córką wodza osady i wybrała się do narzeczonego, aby go poślubić, a druga jej służącą, która usiłuje łagodzić konflikt z porywaczem, co prowadzi do zabawnych sytuacji.
Ta historia jest uniwersalna dla dzieci, młodzieży i dorosłych, opowiada o rodzącej się miłości i pod pretekstem zabawnej opowieści przemyca piękne i mądre przesłania, o tym, że w życiu człowieka najważniejsza jest miłość, i że potrafi nawet potwora wyzwolić ze zła, jakie go zniewala.
Ale to nie wszystko, uczy tolerancji, bo uświadomi ewentualnego widzowi, że nie ładnie jest śmiać się z odmienności fizycznej czy mentalnej, a chodzi tu o tragarzy, którzy są poniżani przez córkę wodza. Ponadto zawarłem w tym utworze zabawny konflikt pokoleniowy, najstarszy tragarz ukwiecał swoje opowieści przy ognisku i wnuk ma do niego o to pretensję, jednak z czasem okazuje się, że doświadczenie starszego człowieka wyprowadza ich z wielu trudnych sytuacji.
Sztuka pt. Król banita można zakwalifikować jako groteskę, nie jest adaptacją, to surrealistyczna wizja inspirowana opowiadaniem pt. „Ptaki” autorstwa Brunona Schulza. Autor w swoim utworze nie opisuje tego królestwa, w którym jego ojciec rządzi, do czasu, kiedy go Adela nie wygoniła miotłą ze strychu i zostawia czytelnika z domysłami, z dręczącym pytaniem: co tam się działo? Zapraszam do mojej próby dopowiedzenia tego, co przemilczał Mistrz pióra. Sztuka jest bardzo aktualna, bo w sposób komediowy opowiada o tym, że władza deprawuje. Uzmysławia, że każdy z nas ma możliwość stworzenia własnego królestwa, w szkole, domu czy pracy, i stać się despotą dla poddanych, odbierając innym szczęście. Głównym przesłaniem jest to, że możemy wolność utracić, do tego stopnia, że nawet nie mamy świadomości uwięzienia. A ponadto, jeśli nawet nas uwolnią, okazuje się, że to kolejny stopień zniewolenia. Tak naprawdę nigdy nie osiągniemy wyzwolenia w świcie zewnętrznym, bo prawdziwą wolność możemy odnaleźć w sobie i jeśli tam Ona zagości dopiero wtedy nic nas nie będzie w stanie zniewolić.
Opowieść traktuje również o tożsamości, o tym, że należy żyć zgodnie ze swoją naturą. Jeśli udajemy kogoś innego niż jesteśmy, będziemy żyć w wewnętrznym konflikcie i niezgodnie ze swoim bytem, co spowoduje cierpienie egzystencjonalne.
Sztuka mówi również o źle pojętej tolerancji czy asertywności, która nie polega na tym, że wymuszamy na innych spełnienie własnych pragnień i potrzeb, bo jeśli je osiągamy czyimś kosztem, to stajemy się nieczułymi egoistami a nawet bezwzględnymi despotami.
Ponadto w tym utworze zawarłem piosenkę pt. Spójrz w górę, mój kolega Andrzej Królikowski napisał do niej muzykę i została umieszczona ma płycie pt. Chmury. Można ją wysłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=An4F6rwGo_c&list=RDAn4F6rwGo_c&start_radio=1 Oczywiście mam zgodę autora, aby z tej muzyki skorzystać, że nie wspomnę o mojej zgodzie…

